Po przeczytaniu tysiaca wypowiedzi, opowiadan, spisanych doswiadczen, po obejrzeniu mniej wiecej takiej samej ilosci zdjec zdecydowalam sie na wykonanie idustriala, chociaz od wielu osob slyszalam opinie, ze industrial bardziej pasuje facetowi, ze to taki masywny kawalek metalu w uchu i wogole. Faktem jest, ze nie wyobrazam sobie industriala w uchu kobietki malej, filigranowej, ale ja jestem raczej osobka normalna, wiec zdecydowalam sie, a bylo to moje pierwsze ( chociaz wlasciwie zrobilam kilka miesiecy wczesniej kolczyka na samej gorze ucha,takie malenstwo,ale narazie poprzestane) przebicie chrzastki w uchu, bo szykuje sie na tragusa ale jakos nie moge sie zebrac.
At A Glance Author Gabriela Contact Gabriela@bme.anon When Three months ago Artist Dannii Studio Blue Banana Location Coventry, UK Tak wiec wybralam sobie dzien wolny od pracy, bo zawsze po zrobieniu nowego kolczyka musze sie zrelaksowac, wyciszyc, zrobic sobie takie male katharsis. Tak wiec udalam sie do studia, gdzie juz kilka razy kolczykowalam sie i zawsze obylo sie bez zadnych problemow, powiklan itd.(no prawie zawsze) Bylam lekko zestresowana, ale to moze dlatego, ze jestem w UK i jakby nie patrzec nikt nie mowi w moim ojczystym jezyku.Czasami jak sie zestresuje nie moge z siebie slowa po angielsku wydusic, a posluguje sie tm jezykiem prawie jak polskim.
Po wyborze koloru kolczyka (rozowy tytan) piercerka dokonala przymiarki dlugosci,i udalam sie na pietro, gdzie znajduje sie piercing room. Po wejsciu oczywiscie standardowo ujrzalam wszystkie przyrzady lezace na stoliku, ten moment zawsze odrobine mnie przeraza, kazano mi polozyc sie na boku,to chyba po to zebym mimowolnie nie odchylala glowy w trakcie zabiegu i poczulam jak Dannii lapie mnie szczypcami i robi przymiarke do chwycenia ucha w odpowiedni sposob. Pytanie: gotowa? Gleboki oddech, pierwsza dziura juz jest, drugi oddech, druga dziura. Potem wyjecie igly, wyciagniecie welflonu i zostawienie kolczyka,wszystko w sumie trwalo okolo 2 minut. No i na koniec zakrecenie kuleczki.A potem moje ulubione zdanie: chcesz lusterko?Wyszlam ze studia w stanie totalnej euforii, mimo ze coraz bardziej czulam, ze tego kolczyka mam. Ucho bylo bordowe i gorace.Swoja droga trzeba mimo wszystko sporej sily zeby przebic chrzastke.I zdecydowania.
To byl chyba jak do tej pory moj najbolesniejszy piercing, a mam / lub mialam (mam alergie nie wszystkie kolczyki mi sie przyjmuja) siedem kolczykow w lewym uchu, kolczyk w brwii, nad warga, mialam dwa razy przebijany nos(zaden sie nie przyjal), mam kolczyka w pepku i tzn vetrical hood. Industrial dosc dlugo sie goil mimo ze przestrzegalam wszystkich zasad,o ktorych powiedziano mi w studiu,no i niestety przez jakis czas mialam problemy ze spaniem na lewej stronie.Do tego mialam powazniejszy problem przez jakis czas, otoz wokol gornej dziury zrobila mi sie kulka, przypominajaca troche ziarnice, z ktorej ciagle cos sie saczylo, mimo dezynfekowania i tego calego cyrku.Kulka zniknela mniej wiecej tak niespodziewanie jak sie pojawila, tak poprostu, sama z siebie, i wydaje sie, ze jest ju ok. Mimo wszystko do tej pory potrafie sie urazic w to miejsce, a to nie jest mile uczucie. Ostatnio kolezanka z pracy chciala mnie przytulic i jakos niefortunnie mnie zlapala. Oj oj oj, probowalam nie dac po sobie poznac, ale bol byl kozacki. Musze jednak stwierdzic ze kolczyk wyglada cudnie i za zadne skarby go nie wyjme!!!!
Najlepsza byla reakcja mojej mamy. Poniewaz zrobilam wszystkie kolczyki w UK, a siedze tu juz jakis czas, moja mam co prawda wiedziala o tym,ale nie widziala, i pewnie dlatego byla spokojna. Kiedy przyjechalam na kilka dni do Polski i pokazalam mamie moje cudo, kobieta biedna moja byla w szoku. Bo rzeczywiscie,kolczyk wyglada dosc masywnie, poza tym nad nim,na samej gorze w chrzastce mam jeszcze jednego kolczyka,taka zlota kulke.Moja rodzina jak wiekszosc nie jest zbyt dobrze nastawiona do piercingu. Kolejne pytanie mojej mamy,po tym,czy bardzo bolalo,to: ale tatuazu sobie nie zrobisz?No ale mam 21 lat i nikt nie ma nic do gadania, moje cialo,moje kolczyki.Takze na tym napewno sie nie skonczy. Wpadlam w kolczykowanie po uszy. Doslownie. Problem polega na tym, ze skonczyly mi sie pomysly, a obawiam sie, ze jestem uzalezniona:D Tak wiec nastepny bedzie tragus jak sadze, no i chyba to by bylo na tyle jezeli chodzi o uszy, bo chce jedno zostawic tylko ze standartem, nic wiecej, a ilez moge miec dziur w jednym uchu. Wlasciwie zdecydowalam sie na przebicie sutka, jednego, prawdopodobnie lewego, ale i tu napotykam na najrozniejsze opinie. Od wielu lat interesuje sie piercingiem, czytalam najrozniejsze artykuly i publikacje, jedne pozytywne, o kulturze, historii i znaczeniu piercingu, a drugie calkiem paskudne, dotyczace glownie powiklan, zakazen, i wszelkich niebezpieczenstw z tym zwiazanych. A zdrugiej strony tak sobie mysle, ze wszstkie kolczyki do tej pory robilam wprofesjonalnym studio (oprocz trzech w uchu, ktore zrobilam sobie sama, zaostrzonym kolczykiem, a co, teraz to wiem, bylo glupota i brakiem odpowiedzialnosci) i nie mialam zadnych problemow. Nawet z tak bardzo niebezpiecznym piercingiem intymnym. Przez bardzo krotki moment mialam problem z idustrialem, ale mialam tez niewielkie problemy z pepkiem, o nosie nie wspomne, a musze byc szczegolnie ostrozna, bo jestem alergiczka i nigdy nic nie wiadomo. Ufam jednak miejscu, do ktorego chodze i mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok, nie moge sie doczekac kolejnego kolczyka:D